,Nóż od setek lat towarzyszy człowiekowi i w kółko mamy z nimi ten sam problem. Po pewnym czasie staje się nieostry i zamiast ciąć to gniecie i miażdży, lub po prostu ślizga się po powierzchni krojonej. To prawda, nawet drogi nóż prędzej czy później się przytępi. Kupując nóż musimy pamiętać o jego konserwacji, oprócz mycia powinno się go systematycznie ostrzyć. Lepiej często i delikatnie niż rzadko. Idealnie było by przed każdym użyciem kilkakrotnie przeciągnąć ostrze po ostrzałce.
Czas, więc na praktykę jak ostrzyć.
Początkowe sprawa to, jaki nóż chcemy naostrzyć i jaki jest oryginalny kąt ostrza.
Jeżeli nóż jest tani to nie ma, co mieszać kilka razy przejedziemy na ostrzałce i to wystarczy. Jeżeli nóż jest kosztowny to wypada podczas ostrzenia zachować pierwotny kąt. Nie polecam samemu ostrzyć noży ceramicznych są niesłychanie twarde i tylko ostrzałki diamentowe dają sobie radę.
Noże zależnie od przeznaczenia ostrzy się pod przeróżnymi kątami. Jeżeli nóż potrzebny jest do krojenia miękkich rzeczy, jak warzywa, można naostrzyć go pod niewielkim kątem 14 stopni. Jeżeli nóż ma być wielozadaniowy i dłużej utrzymać ostrość można ostrzyć pod większym kątem 23 stopni. Do ostrzenia noży wykorzystujemy ostrzałkę ceramiczną, ostrzałki diamentowe lub tzw. gotowe systemy ostrzące. Ostrzałki ceramiczne mają najczęściej dwa rodzaje ziarna pierwsze zgrubne drugie drobniejsze.
Za to diamentowe to na ogół kilka granulacji.
Pracę zaczynamy od grubego ziarna(150-200) a kończymy na drobnym(240-600). Noże ostrzymy pod identycznym kątem, względem powierzchni ostrzałki. Jeżeli nie mamy wprawy to można trzymać kciuk pomiędzy kamieniem a grzbietem noża do zachowania jednakowego kąta. Dla osób zainteresowanych tematem diamentów przemysłowych jest poprzedni artykuł: Diament klasy

Podczas ostrzenia powinno się wypłukiwać urobek, co jakiś czas płukać ostrzałkę w wodzie lub ciągle ją polewać. Operacja ta ma na celu spłukanie urobku i powoduje, że osełki się nie zapychają.
Pamiętamy ostrzem stale w obu kierunkach, ruchem posuwisto zwrotnym i prostopadle do ostrza. Nie należy się obawiać przesuwania noża po ostrzałce pod włos.
Systemy ostrzące to gotowe rozwiązania dla bardziej zaawansowanych. Przed zakupem najlepiej obejrzeć jakiś film z instrukcją lub odwiedzić forum knives. Kluczową zaletą takich kompletów jest gotowe, przemyślane rozwiązanie ostrzenia, wadą wysoka cena. Nie każdy wyda parę stów na ostrzenie noża za kilka dziesiąt złotych. Jeżeli mamy cacko za kilkaset to warto.
Jeżeli nie chcemy bawić się osełkami płaskimi lub zestawami można skorzystać z ceramicznej ostrzałki krążkowej. Jest to tania, prosta wersja, i niezwykle skuteczna. Przeciągamy kilkakrotnie nóż po krążkach w tył i przód. Ostrze noża nie jest, co prawda wypolerowane i szybciej będzie się nam zużywał, ale każdy laik lub pani domu (niemogąca doprosić się swego męża o naostrzenie) na pewno nie będzie skarżyć się na tępe noże. Nie reklamuję osełek krążkowych diamentowych lub stalowych.
Te pierwsze frezują nóż, a te drugie to nie wiem, co robią, ale na pewno nie ostrzą w pełnym słowa znaczeniu.
Na koniec dorzucę jeszcze dwie uwagi:
Pierwsza to, aby pamiętać, żeby nie przetrzymywać noży luźno wepchniętych do szuflady lub zlewu. Nierzadko się zdarza, że ostrze podczas otwierania i zamykania szuflady uderza w inne sztućce i tępi się, poza tym to niebezpieczne i może skończyć się plasterkiem.
Druga uwaga to ciąć należy zawsze na miękkim podłożu, deska z drewna lub deski z tworzywa. Nie ma nic gorszego jak krojenie ostrym nożem na ceramicznym talerzu lub na stalowym półmisku.
Jeden komentarz do “Ostrzenie noży przy użyciu osełki”